Łódź – miasto fabryk, tekstyliów, bogatych fabrykantów i imponującej architektury. Filmu, znanych aktorów, reżyserów i oskarowych produkcji. Czy to właściwe miejsce na cel podróży z dziećmi? Czy znajdą się tu atrakcje dla najmłodszych? Wystarczy wspomnieć, że to właśnie tutaj powstał animowany Miś Uszatek, Kot Filemon i Włóczykij. Tutaj znajduje się jedno z większych, interaktywnych centrów naukowych w Polsce oraz ZOO z pokazową kąpielą słoni. Okazuje się, że miasto doskonale potrafi wykorzystać swój „bajkowy” potencjał stając się świetnym miejscem na rodzinny wyjazd.
„Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa
Tu wszystko jest możliwe, zwierzęta są szczęśliwe
A dzieci, wiem coś o tym, latają samolotem.”Tekst: Krzysztof Gradowski
„Bo to Muminki! Wasze Muminki!„
W 1947 r. plastyk Zenon Wasilewski w Studiu Filmów Kukiełkowych w Łodzi stworzył pierwszy, profesjonalny, polski film animowany pod tytułem „Za króla Krakusa”. W kolejnych latach w wytwórni filmowej Se-Ma-For powstało ponad 1400 filmów (w tym ponad połowa lalkowych) z oskarowymi „Tango” i „Piotruś i Wilk” na czele. Tu stworzono animację „Misia Uszatka”, „Małego pingwina Pik Poka”, czy „Opowiadania Muminków”. Nie powinna więc dziwić wystawa w tutejszym Muzeum Kinematografii pod tytułem „Pałac Pełen Bajek”, w której to spotkamy milusińskich z pierwszych, polskich dobranocek. W poszczególnych „pokojach” czeka na nas podróż przez świat z misiem Colargolem, samochód ze Smokiem Wawelskim, pokój Misia Uszatka czy podwórko Reksia. Odwiedzający mogą liczyć na świetną zabawę, ale i małe wzruszenia (szczególnie ci starsi) – uśmiech więc nie schodzi z twarzy. Często nawet bardziej cieszą się rodzice, którzy przecież doskonale pamiętają przedstawione tu produkcje, niż same dzieci, dla których może to być wstęp do poznania dawnych wieczorynek.
Obecnie część ekspozycji poświęcona jest Muminkom z okazji 80-lecia ich powstania. Wystawa „Muminki: drzwi są zawsze otwarte” pozostaje dostępna dla odwiedzających aż do marca 2026. Prezentuje ona samą postać autorki Tove Jansson, lalki i elementy scenografii, ale też całą kulturę zbudowaną na tej najpopularniejszej, fińskiej bajce. W tym czasie odbywa się tu mnóstwo wydarzeń i warsztatów związanych z kultowymi bohaterami, a w kawiarence kupić można tematyczne pamiątki i usiąść „na ciastku” obok Migotki.
Samo muzeum znajduje się w dawnym pałacu łódzkiego fabrykanta Karola Scheiblera. Dodatkowym więc atutem są piękne wnętrza z epoki będące świadectwem bogactwa i przepychu w jakim żyli właściciele tutejszych manufaktur o czym piszemy w osobnym wpisie.
Trzeba wspomnieć, że to właśnie w Łodzi powstała również pierwsza i największa wytwórnia filmowa w Polsce (i to już w 1945 r.), oraz słynna łódzka filmówka, która działa do dziś. Tu nakręcono kilkaset polskich produkcji w tym „Faraona”, „Ziemię obiecaną”, „Zimną Wojnę” czy „Idę”. Łódź należy do sieci miast kreatywnych UNESCO, promujących kulturę i sztukę oraz posiada mnóstwo „filmowych” miejsc, które kojarzyć można z ekranów. Po tych kadrach można również odbyć spacer „Szlakiem Łodzi – miasta filmu”, ale to już temat na inną wycieczkę…
„Znam się z dziećmi nie od dziś„
Jeżeli wciąż mało Wam bajek to musicie wyruszyć na Bajkowy Szlak, czyli rodzinno-turystyczną trasę powstałą przy patronacie Urzędu Miasta Łodzi. W jej ramach otrzymuje się mapę (najlepiej w świetnie wyposażonej informacji turystycznej na ul. Piotrkowskiej) i rusza śladami studia Se-Ma-For szukając bohaterów takich jak Miś Uszatek, Kot Filemon, Wróbel Ćwirek, czy Miś Colargol stojących w ciekawych punktach miasta. W każdym do zdobycia jest pieczątka, a za zebranie wszystkich w oddziale PTTK lub we wspomnianej informacji można odebrać pamiątkową odznakę. Dzięki takiej formie można zwiedzić najważniejsze atrakcje turystyczne miasta bez większych problemów wychowawczych 🙂 a i sami dorośli znowu przypomną sobie tradycyjne wieczorynki nadawane o godzinie dziewiętnastej. Pomniki są na prawdę świetnie wykonane!
„Po prostu koci świat”
Koci Szlak to kolejna atrakcja, która przyciąga maluchy, a dorosłym pozwala odkryć fabryczno-mieszkalny zespół założony przez Karola Scheiblera, czyli Księży Młyn. To osiedle to właściwie miasto w mieście. Obok fabryk powstały gazownia, remiza, szkoła, szpital a nawet bocznica kolejowa i oczywiście famuły, czyli łódzkie familoki. Niedawno zrewitalizowane zachęcają do spacerów, a przy głównych, charakterystycznych budynkach spotkać można rzeźby kotów nawiązujące do funkcji miejsca, przy którym się znajdują. I tak przy torach znajdziemy Kota Kolejarza, przy bramie Kota Stróżującego, a przy budynku szkoły Kota z Tornistrem. Można też znaleźć całą kocią rodzinę „w oknie” tradycyjnego bloku mieszkalnego. Póki co figurek jest siedem i przy ich poszukiwaniach świetnie bawić się będą całe rodziny… nie tylko te kocie ;).
„Przybywamy z Matplanety, wprost z odległej galaktyki„
Pierwszą łódzką elektrownię oddano do użytku w 1907 r. Działała ona prawie przez sto lat, a jej nieużywaną od początku XXI w. przestrzeń postanowiono wykorzystać w ciekawy i użyteczny sposób. Budynki przy ul. Targowej zaadoptowano na Narodowe Centrum Kultury Filmowej, Centrum Komiksu oraz interaktywne Centrum Nauki i Techniki EC1, w którym znajduje się również Planetarium oraz kino sferyczne. Spędzić tu można spokojnie kilka godzin.
W Centrum Nauki na 5 piętrach prezentowana jest przede wszystkim wystawa „Przetwarzanie energii”, czyli rzecz o tym, czemu miejsce to służyło pierwotnie. Znaleźć tu można również ekspozycje poświęcone ogólnie pojętej wiedzy i rozwojowi cywilizacji, doświadczeniom fizycznym czy ochronie środowiska. W większości stanowiska są interaktywne, można rozwiązywać zadania i zagadki, sprawdzić się w znajomości praw fizyki czy logiki. Poziom zadań jest różny: od uruchomienia żarówki kręceniem korbką, przez zarządzanie elektrownią atomową i piecem hutniczym. Na koniec można wjechać lub wejść na taras widokowy znajdujący się na okrągłym budynku dawnej chłodni kominowej i rzucić okiem z lotu ptaka na leżące u stóp industrialne miasto.
„Idziemy do zoo, zoo, zoo„
Choć łódzki ogród zoologiczny założony został w 1938 r. , to dopiero od trzech lat stał się jednym z najpopularniejszych w kraju. Wszystko za sprawą otwartego wówczas na jego terenie pawilonu Orientarium, które jest najnowocześniejszym w Europie kompleksem prezentującym faunę i florę Azji Południowo-Wschodniej. Przeniesiemy się tutaj na tropikalne Wyspy Sundajskie z egzotycznymi ptakami, gibonami i krokodylami. Zanurkujemy z rekinami i płaszczkami przechadzając się imponującym podwodnym tunelem oraz zobaczymy największą i najbardziej popularną atrakcję ZOO, czyli kąpiel słoni. Te gigantyczne zwierzęta mają do swojej dyspozycji największą cześć obiektu rozmieszczoną zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Ich kąpiel odbywa się codziennie o 11, ale dobrą „miejscówkę” należy znaleźć o wiele wcześniej gdyż wydarzenie to gromadzi spore tłumy rozentuzjazmowanych dzieci i dorosłych.
Na zewnątrz Orientarium znajdują się tradycyjne wybiegi, gdzie spotkamy lwy, tygrysy, żyrafy, rysie oraz innych przedstawicieli zwierzęcego świata. Warto sprawdzić, o której odbywają się pokazowe karmienia, gdyż jest ich całkiem sporo. W pawilonach odwiedzimy podwodne oraz nocne stworzenia „i łaciate, i kudłate, pręgowane i skrzydlate, te co skaczą i fruwają” też. Co jakiś czas natrafimy na płatne lub bezpłatne place zabaw, dmuchańce, małą i większą gastronomię oraz punkty na przerwę „hydrauliczną”. Zoo jest dobrze zorganizowane, a spacer i ekspozycje zadowolą wszystkich, również tych wymagających turystów.
„Pora na dobranoc”
Od niedawna Łódź ma nowego, bajkowego bohatera. Tutejsze studio nagrań wyprodukowało bowiem słuchowisko o kocim policjancie „Mundek na tropie”, w którym to rozwiązuje on zagadkę znikających z bajkowego szlaku pomników. Można go posłuchać w popularnych internetowych aplikacjach i dać się wciągnąć w detektywistyczną przygodę, przy okazji poznając miasto. W informacji turystycznej jest duży wybór pamiątek z wizerunkiem kota, a spacerując z mapką przy okazji odnajduje się te same miejsca, w których dzieje się akcja audiobooka. No po prostu bomba!
Z dziećmi warto zajrzeć też na Podwórko przy Piotrkowskiej 3, zwane Pasażem Róży. Lustrzana instalacja artystyczna robi wrażenie szczególnie przy zachodzącym słońcu. Aby odpocząć można przysiąść w herbaciarni „Kocie Oczy” ciesząc się towarzystwem mruczków, a wieczorem wybrać na teren Manufaktury, gdzie poza restauracjami czy kawiarniami znajduje się karuzela, diabelski młyn i pyszne, „instagramowe” lody. O łódzkiej rewolucji przemysłowej opowiadamy w osobnym wpisie, a tymczasem zapewniamy, że kierunek łódzki jest bardzo słuszny jeśli chodzi o podróże z pociechami.

Jeden komentarz do “Colargol się kłania wam, czyli bajkowa Łódź”