Pałac Czerńczyce – jak przejść do historii za pomocą edukacji

Marcowe słońce wschodzące nad pałacem we wsi Kapsdorf zapowiadało zwykły dzień. Poranki były jeszcze zimne, ale czuło się, że przyroda tylko czeka na odpowiedni moment aby wybuchnąć zielenią. Niestety 62-letni gospodarz tej wybudowanej w roku 1735 rezydencji nie był już w stanie czerpać radości z rozpoczynającego się właśnie dnia. W ostatnim czasie kolejne udary kawałek po kawałku bez litości odbierały siły temu zasłużonemu pruskiemu obywatelowi.

Był prominentną postacią w swoim kraju, ale jedna z jego decyzji wykroczyła poza granice państwa i przez przyszłe lata często decydowała o losie młodych mieszkańców licznych krajów na świecie. W swojej karierze pełnił wiele funkcji: prezydenta Rejencji Górnośląskiej, królewskiego ministra stanu czy ministra sprawiedliwości. Był również architektem poważnych zmian w słynnej Kaiserliche Ritterakademie zu Liegnitz (Cesarskiej Akademii Rycerskiej w Legnicy, którą ukończył między innymi hrabia Jakob Ludwig Friedrich Wilhelm Joachim de Pourtalès). Do historii przeszedł jednak jako minister do spraw kościoła i szkół. Będąc na tym stanowisku zreformował cały system pruskiej edukacji zrównując jej poziom z innymi krajami słynącymi z wysokiego poziomu nauczania. To właśnie on wprowadził do niemieckiego szkolnictwa egzamin, który był pierwszym poważnym sprawdzianem wiedzy dla uczniów i równocześnie przepustką do dalszego kształcenia na wyższym już szczeblu. Matura, bo o niej mowa, zawdzięcza swoje powstanie pruskiemu baronowi, który teraz był już tylko cieniem osoby mogącej w najlepszych czasach sprzeciwić się samemu królowi Fryderykowi Wielkiemu.

Karl Abraham von Zedlitz und Leipe odziedziczył po swoim ojcu pałac w Kapsdorf. Przebudował jego wnętrza i umieścił w nich kolekcję dzieł sztuki. Teraz leżąc w swojej rezydencji po raz ostatni zamknął swoje powieki.

Był osiemnasty dzień marca 1793 roku.

Historia miejscowości i pałacu

Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z XII wieku, ale dopiero od następnego stulecia wiadomo, że była ona we władaniu rodu von Seidlitz. Dwa wieki później aktualna właścicielka dóbr Anna von Seidlitz wyszła za mąż za Lorenza von Zedlitz und Leipe i tym samym majątek jako posag przeszedł w nowe ręce. Sam pałac wybudował jednak dopiero ich wnuk Carl Sigismund koło roku 1735, umieszczając na pięknym portalu wejściowym herb swój oraz żony (von Czettritz).

Jego syn Karl Abraham von Zedlitz und Leipe, czyli twórca matury rozpoczął kolekcjonowanie w majątku dzieł sztuki. Po jego śmierci pałeczkę w tym zakresie przejął kolejny z rodu – Henryk, dzięki któremu założenie zawdzięcza również powstanie parku sentymentalnego.

Sam pałac zbudowano na planie podkowy jako budynek dwupiętrowy z dachem łamanym. Jeżeli ktoś jednak spojrzy na obecną bryłę pałacu na próżno będzie szukał widocznej dachówki czy innego rodzaju pokrycia. Stało się to za sprawą kolejnej przebudowy, pozbawiającej prawie cały obiekt charakteru barokowego, z którego na szczęście pozostał charakterystyczny portal wejściowy, będący obecnie jednym zewnętrznym elementem ozdobnym. Dodana została jedna kondygnacja, dach zamieniono na płaski, zniknął również ryzalit na tylnej elewacji. Cała idea tego remontu zainicjowanego przez Karolinę von Zedlitz und Leipe w roku 1845 miała za zadanie dostosowanie pałacu do roli domu dla szlachetnie urodzonych panien noszących nazwisko von Zedlitz.

Rezydencja znajdowała się rękach rodu aż do końca II wojny światowej, pozostając w dobrym stanie, aż do lat sześćdziesiątych XX wieku. Po roku 1945 znajdował się we władaniu polskiego wojska, ale walnie do pogorszenia się stanu pałacu przyczynił się tradycyjnie lokalny PGR, który obiekt użytkował, ale nie remontował (o czym informował napotkany mieszkaniec Czerńczyc, podobno były kierownik PGR-u właśnie). Rezydencja była eksploatowana nawet w czasie gdy zaczął się już jej powolny upadek wraz z pękającymi ścianami czy walącym się dachem. Obecnie prawdopodobnie jest w rękach prywatnych, ale dla niej samej niewiele to niestety zmienia.

Mauzoleum rodowe w parku sentymentalnym

Na terenie tego założenia z kilkoma stawami oprócz pawilonu ogrodowego znajdowało się również mauzoleum Heinricha von Zedlitza, umieszczone na sztucznej wyspie uzyskanej przez zastosowanie systemu śluz. Na murowanej podstawie umieszczono kamienny sarkofag ze szczątkami zmarłego. Obecnie o ile sama wyspa jest jeszcze czytelna i można odnaleźć resztki śluz, to z samego mauzoleum niewiele pozostało – są to tylko rozrzucone kamienne fragmenty ostatniego miejsca spoczynku. Zniknął również pawilon ogrodowy.

Folwark

Większość obiektów folwarku powstała w XVIII wieku. Składały się na niego m.in.: oficyny, obory, stajnie, chlewnia, wozownia, spichlerze czy stodoły. Obecnie część z nich po przebudowie niszczącej oryginalny charakter obiektu (jak np. dom ogrodnika) jest użytkowana przez lokalnych mieszkańców. Oficyna znajdująca się obok pałacu zachowała oryginalne cechy zewnętrzne i była używana jako mieszkania ale obecnie jest opuszczona.

Epilog

Choć Karl Abraham von Zedlitz und Leipe odszedł z tego świata, to jego doczesne szczątki miały przed sobą jeszcze jedną, ostatnią już drogę do pokonania. Miejscem ich wiecznego spoczynku była bowiem rodzinna krypta kościoła w odległym o 50km Wüstewaltersdorf. Gdyby jednak ktoś chciał odwiedzić tę niemiecką miejscowość, to na mapach już jej nie znajdzie. Odeszła w zapomnienie wraz z miejscem pochówku barona… gdy upadła III Rzesza. Obecnie miejscowość ta znajduje się w polskich granicach i nosi nazwę Walim.

Co ciekawe sama krypta przetrwała zawieruchę II wojny światowej nienaruszona, co zakrawa na cud wobec tego co działo z takimi miejscami „dzięki“ żołnierzom armii związku radzieckiego. Dopiero w roku 2014 lokalny miłośnik historii Łukasz Kazek (dawny mieszkaniec Walimia) odkrył kryptę na nowo.

Kolejną ciekawostką jest to, że baron był mocno związany z prowincją Schlesien (w którą wchodził polski teraz Dolny Śląsk), gdyż nie tylko tutaj leży pochowany, nie tylko tutaj znajdował się jego pałac, ale również tutaj się urodził – w Schwarzwaldau (obecnie Czarny Bór).

Rezydencja rodu von Zedlitz und Leipe jest w takim stanie, że za jakiś czas zniknie nie tylko z rejestru zabytków, ale i z powierzchni ziemi. Na pewno stanie się to szybciej niż zniknie pamięć o dziele jakie pozostawił po sobie chyba najbardziej znany przedstawiciel tej familii. Pokazuje to jaki Karl Abraham von Zedlitz und Leipe miał wpływ na ówczesne ale i współczesne szkolnictwo.

Szkoda natomiast, że ewidentne braki w edukacji wykazali kolejni odpowiedzialni za losy pałacu.

Dodaj komentarz