Pierwszy raz na teren kamienieckiego założenia trafiliśmy w roku 2007. Pałac znajdował się wówczas w dzierżawie, nie był dostępny do zwiedzania, a zaniedbany park straszył zaroślami wśród których przebijały się pozostałości fontann i architektury ogrodowej. Sama budowla stała jednak dumnie błyszcząc czerwoną, klinkierową cegłą. Wystarczyło zaledwie kilkanaście lat, by dla odmiany od wielu dolnośląskich pałaców, które zbyt często bezpowrotnie obróciły się w proch, z entuzjazmem obserwować jego postępujący powrót do swojej świetności. Wnętrza to wciąż zrujnowane pomieszczenia, ale można z nadzieją patrzeć w przyszłość, że nawet jeżeli nie zostaną odbudowane, to na pewno cały obiekt będzie odpowiednio zabezpieczony.
Jest to jedno z naszych ulubionych miejsc na Dolnym Śląsku, również dzięki historii jego fundatorki, niderlandzkiej królewny Marianny Orańskiej, która miejsce to sama wybrała. Jak do tego doszło i jakie były losy tej niepokornej córki króla Wilhelma i pruskiej królewny Wilhelminy dowiedzieć się możecie z osobnego wpisu.
W roku 2025 dzięki uprzejmości zarządzających pałacem, którym jeszcze raz dziękujemy, udało nam się nawet zerknąć w miejsca, które nie są zwykle dostępne do zwiedzania! Dopiero tam po fragmentach zdobień widać prawdziwe, dawne piękno tych wnętrz. Właśnie dlatego skupiliśmy się na oryginalnych wnętrzach, pomijając sale wystawowe. Zapraszamy Was na fotorelację z podnoszenia się kamienieckiego pałacu z ruiny, w którą obrócił się już po II wojnie światowej.
ROK 2007






ROK 2016












ROK 2021












ROK 2025











































































Jeden komentarz do “Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim – fotograficzna historia podnoszenia się z ruin”