Pałac Łomnica – historia zatoczyła koło

Podróż Ulricha i Elisabeth rozpoczęta pod wpływem silnego impulsu mogła przynieść nieoczekiwane skutki. Na szczęście para studentów zmierzająca z niemieckiej stolicy w kierunku Polski na przemyślenia miała sporo czasu, w końcu do pokonania było ponad trzysta kilometrów. Towarzyszący im natłok myśli i niepewność na pewno koił widok polskiej, złotej jesieni, a przesuwający się za oknem samochodu piękny krajobraz kotliny jeleniogórskiej musiał działać uspokajająco.

Jeżeli w tym czasie zdołali się nieco wyciszyć, to cel podróży wywołał u nich co najmniej mieszane odczucia. Zamiast pięknego budynku zobaczyli zamkniętą na trzy spusty ruinę. Zniszczona, szara bryła z zapadniętym dachem i zawalonymi stropami była tylko wspomnieniem dawnych, wspaniałych czasów. Teren wokół był traktowany był jak wysypisko śmieci. Trafili z nieba do piekła. Miało być pięknie, a było… po prostu brzydko. Tylko ten sam imponujący widok na Karkonosze, który mieli również przed oczami przodkowie Ulricha von Küstera, stanowił promyk nadziei.

Nie zrezygnowali więc i postanowili spróbować uratować pałac w Łomnicy. Nocowanie w takiej rezydencji jednak nie wyglądało tak jak się można tego spodziewać. Opuszczony przez kilkanaście lat obiekt, który po II wojnie światowej funkcjonował jako szkoła, nie oferował luksusów. Spać trzeba było w śpiworach, jedzenie przygotowywać na ognisku. Rodzina von Küster wróciła jednak „na swoje” i została tutaj do dziś. Historia zatoczyła koło.

Była piękna, złota, polska jesień 1991 roku.

Pałac, co lnem stał

Pierwsze wzmianki o łomnickim majątku pochodzą z XIV wieku i wiążą się z rodziną von Zedlitz. Następnie od 1654 r. wieś znalazła się w posiadaniu podpułkownika wojsk cesarskich Matthiasa de Tomagnini, któremu barokowa budowla zawdzięczała dwie narożne wieże. Prawie sto lat później właścicielem został jeden z najbogatszych kupców Śląska, zajmujący się obróbką lnu Christian Mentzel. W Łomnicy powstało aż pięć manufaktur, w tym te specjalizujące się w wytwarzaniu pożądanego na rynkach delikatnego woalu. Sprytny przedsiębiorca szturmem podbijał europejskie rynki, a Kotlina Jeleniogórska stała się centrum życia gospodarczego i kulturalnego. Nic dziwnego, że i pałac zyskał należyty splendor.

W roku 1835 założenie nabył poseł pruski na dworze sycylijskim Carl Gustav Ernst von Küster i prawie od razu przystąpił do przebudowy obiektu. Od 1861 r. cały majątek należał do starosty powiatu jeleniogórskiego Maximiliana von Küster. W rękach tej rodziny pozostał aż do końca II wojny światowej. Udostępniony do zwiedzania pałac – muzeum prezentuje stałą wystawę „Trzy wieki życia w Pałacu Łomnica”. To opowieść o zmieniających się epokach, stylach życia i losach mieszkańców. Zwiedzanie prowadzi od średniowiecznej studni ukrytej w pałacowych piwnicach, przez czasy świetności i bogactwa związanego z lniarskim potentatem, aż po powojenny rozdział w historii budynku. Wtedy to w murach dawnej rezydencji rozgościła się podstawowa placówka edukacyjna – wśród zrekonstruowanych pomieszczeń odnaleźć można więc szkolną klasę. Odrestaurowane z należytą starannością wnętrza pozwalają dziś nie tylko podziwiać detale architektoniczne i pochodzące z epoki wyposażenie, lecz przede wszystkim poczuć ciągłość historii – od arystokratycznej siedziby, przez powojenną codzienność, po współczesne czasy działalności jako muzeum.

Pod koniec II wojny światowej, po ucieczce rodziny von Küster do dewastacji nienaruszonego pałacu przyczynili się oczywiście „wyzwoliciele” spod znaku czerwonej gwiazdy, ale obiekt przetrwał i tę zawieruchę. Gdy stał się własnością Skarbu Państwa, był już tylko cieniem dawnej świetności. Z wyposażenia i wystroju nic nie zostało, a kolejne lata nie sprzyjały jego kondycji. Gdy w 1977 roku działalność zakończyła mieszcząca się tu szkoła, budynek zaczął popadać w coraz większą ruinę. Zarządzający rolniczym majątkiem PGR, który objął w posiadanie mały pałac, tradycyjnie dla komunistycznego okresu w polskiej historii również nie przejmował się stanem budynku. Właśnie wtedy o obiekt upomniała się historia, która w ten sposób zatoczyła koło.

W latach 90. wnuk ostatnich właścicieli dowiedział się, że posiadłość jest wystawiona na sprzedaż. Przyjechał do Łomnicy wraz ze swoją narzeczoną Elisabeth. To, co zobaczyli, mogło zniechęcić każdego – zasypane gruzem schody, brak dachu, zdewastowane wnętrza. A jednak Elisabeth zachwyciła okolica i majestatyczny widok na Karkonosze. Dostrzegła w tym miejscu dokładnie to, co przed wiekami ujrzeli jego pierwsi właściciele, decydując się wznieść tu swoją rezydencję. Nie straszne jej było nocowanie pod gołym niebem w śpiworze i szukanie możliwości finansowania remontu, który wyceniony był na przysłowiowe „miliony monet”. Jak sama dziś podkreśla, odnalazła w Łomnicy swoją życiową misję i od lat konsekwentnie ją realizuje przywracając dawny blask zespołowi pałacowemu i dbając o to, by historia tego miejsca nie została znowu przerwana. Trzeba przyznać, że wychodzi jej to doskonale, choć w sukces przedsięwzięcia nie wierzył nawet jej teść.

Ofiarą ratowania historycznego założenia padł również jeden z prezentów ślubnych – przecież za porcelanowy serwis można kupić sporo worków cementu, drewnianych elementów konstrukcyjnych czy choćby opłacić robotników. Choć finansowe wsparcie zapewniały również różne fundacje to remont samego tylko pałacu trwał aż czternaście lat! Sukcesywnie wykupywane również były kolejne obiekty należące do całego założenia jak okoliczny park czy mały pałac zwany domem wdów. Elisabeth von Küster to prawdziwa pani na włościach.

Dom Wdów – nie tylko dla pań

W 1803 r. w niewielkiej odległości od głównego pałacu wybudowano klasycystyczny pałacyk przeznaczony dla samotnych i starszych członków rodziny potocznie zwany „domem wdów”. Elegancka, harmonijna architektura nawiązuje do estetyki epoki, łącząc prostotę formy z dbałością o detal. Do dziś zachował się oryginalny układ wnętrz, który pozwala poczuć atmosferę dawnego domowego azylu.

Obecnie Dom Wdów pełni rolę hotelu i restauracji, łącząc historyczny charakter z nowoczesnym komfortem. Uwagę przyciągają piękne sklepienia oraz imponujący kominek – świadectwo dawnej funkcji reprezentacyjnej i mieszkalnej zarazem.

Dom Modlitwy – symbol tolerancji

Na terenach zdominowanych przez katolików ewangelickie domy modlitwy mogły powstawać dopiero po wydaniu w 1742 roku dekretu przez Fryderyka II Wielkiego. Był to akt, który zapisał się w historii jako wyraz śląskiej tolerancji religijnej. Świątynie te, choć skromne w formie – początkowo nie mogły być wznoszone z kamienia ani posiadać dzwonnic – to stały się ważnym symbolem współistnienia różnych wyznań w regionie.

Jednym z takich obiektów był ewangelicki kościół we wsi Rząśnik. Przez lata pozostawał zapomniany, stopniowo tracąc dawną świetność. Dopiero w 2008 roku pojawiła się idea ocalenia jego pozostałości. Zdecydowano się na rekonstrukcję świątyni na terenie łomnickiego założenia, przywracając jej historyczny charakter. Dziś Dom Modlitwy odzyskał swoje dawne wnętrze i znaczenie. Mieści się w nim wystawa „Śląskie Domy Modlitwy – Śląska Tolerancja”, która przybliża historię ewangelickich świątyń oraz wielowyznaniowego dziedzictwa regionu. To nie tylko miejsce modlitwy, lecz także przestrzeń spotkań i wydarzeń kulturalnych oraz przypomnienie, że różnorodność od wieków stanowiła siłę całego Śląska.

Park wytyczony przez Bóbr

Park otaczający Pałac w Łomnicy został założony już w XVIII wieku, nadając całemu otoczeniu wyjątkowy, malowniczy charakter. Tuż obok rezydencji przepływa Bóbr, którego naturalne meandry wyznaczyły urokliwą trasę spacerową wzdłuż brzegu. Dziś park stopniowo odzyskuje swoje dawne funkcje – jest przestrzenią zarówno spokojnego wypoczynku, jak i aktywności na świeżym powietrzu. Na jednym z jego krańców można dostrzec pamiątkowy obelisk, a przy samym pałacu powstał ogród ziołowy. Latem i jesienią zebrane tam zioła trafiają prosto do pałacowej kuchni.

Folwark – dawne funkcje w nowym wydaniu

W czasach swojej świetności rezydencja w Łomnicy była nie tylko rodową siedzibą, lecz także prawdziwym sercem życia towarzysko-kulturalnego regionu. Tereny te upodobała sobie bogata, pruska arystokracja, tworząc w kotlinie jeleniogórskiej obszar, który dzisiaj znany jest jako dolina pałaców i ogrodów.

Wokół pałacu, obok rozwijających się manufaktur lnu, powstało rozbudowane zaplecze gospodarcze, które zapewniało sprawne funkcjonowanie całego majątku. Na jego potrzeby działały piekarnia, kuźnia, a także stajnie i liczne budynki pomocnicze. Tworzyły one samowystarczalny organizm, w którym każdy element miał swoje ściśle określone zadanie. Co niezwykle cenne, historyczny układ tych zabudowań zachował się do dziś, pozwalając wyobrazić sobie codzienne życie, które tętniło wokół.

Obecnie folwark z dumą nawiązuje do swojego pierwotnego przeznaczenia – pozostaje przestrzenią żywą, użyteczną i zakorzenioną w lokalnej tradycji. Tak jak dawniej, tak i dziś jest miejscem, w którym powstają i dostępne są regionalne produkty, tworzone z szacunkiem do rzemiosła i natury. Na jego terenie działają dwa sklepy. Pierwszy z nich oferuje lokalne wyroby i pamiątki, wśród których szczególne miejsce zajmują wyrabiane na miejscu łomnickie dżemy.

Drugą przestrzenią jest ceniony sklep lniarski podtrzymujący słynną tradycję regionu. W jego ofercie znaleźć można zarówno odzież, jak i tekstylia oraz dekoracje do domu – wszystko wykonane z lnu, łączące tradycyjne rzemiosło z ponadczasowym wzornictwem. Oba sklepy mieszczą się w starannie odrestaurowanych, historycznych budynkach, których charakter współgra z ideą całego założenia. Zdecydowanie jest to miejsce gdzie historia spotyka się z codziennością, a lokalność staje się prawdziwą wartością.

Od dworskiej elegancji po regionalną gościnność

Założenie oferuje kilka opcji zakwaterowania. Od eleganckich, pałacowych pokoi w Małym Pałacu, przez gościnne studia w Domu Ogrodnika po nowoczesne pokoje w Domu Zarządcy. Każdy dzień rozpoczyna się tu wyjątkowo – śniadanie serwowane jest w pięknych wnętrzach, gdzie aromat świeżo parzonej kawy i chrupiącego pieczywa tworzy idealne tło dla spokojnego poranka. Wieczorem natomiast goście mogą delektować się kolacją w pałacowej restauracji, doceniając smaki w historycznym otoczeniu.

Na terenie folwarku znajduje się również restauracja „Stara Stajnia”. W przytulnych wnętrzach można skosztować regionalnych specjałów, swojskich obiadów oraz tradycyjnych ciast. To przestrzeń o bardziej konwencjonalnym, ciepłym charakterze, idealna na rodzinny posiłek podczas podróży. Z kolei w Restauracji Pałacowej czeka na gości zupełnie inne kulinarne doświadczenie. Tutaj króluje subtelna elegancja i odrobina wyszukania, a menu inspirowane jest dawnymi, dworskimi recepturami. Szczególnym przeżyciem jest serwowana na eleganckiej porcelanie tradycyjna, angielska Afternoon Tea – celebracja popołudnia w najlepszym stylu. Herbata, wykwintne słodkości i drobne przekąski tworzą kompozycję, która pozwala naprawdę się „zatrzymać” i zrelaksować w pałacowej atmosferze. To dobry sposób, by dodać codzienności odrobiny luksusu i uczynić zwykłe popołudnie wyjątkowym.

Rodzinnie i aktywnie – atrakcje dla każdego

W czasie zimowych ferii na gości czekają atrakcje dla całych rodzin: specjalne zwiedzanie z myślą o dzieciach, zimowe ognisko z pieczeniem kiełbasek oraz kreatywne warsztaty, m.in. malowania kamyczków. Pałac jest także miejscem spotkań i wydarzeń tematycznych organizowanych z okazji różnych świąt i uroczystości, takich jak Dzień Kobiet, Święto Lnu czy Święto Pierników, tworząc przestrzeń do integracji w duchu tradycji i historii otwierając się dla każdego, kto zechce zawitać w te gościnne progi.

Obecnie obiekt w pełni wykorzystuje swój potencjał, oferując bogaty kalendarz wydarzeń. Organizowane są tu klimatyczne kiermasze świąteczne – zarówno adwentowe, jak i wielkanocne – podczas których swoje wyroby prezentują lokalni rzemieślnicy. Pałac w Łomnicy może być doskonałą bazą wypadową do aktywnego odkrywania okolic Jeleniej Góry, zwiedzania zabytkowych rezydencji Doliny Pałaców i Ogrodów (jak np. Bukowiec von Redenów) czy przemierzania górskich szlaków Karkonoszy. Trudno więc w takim miejscu o nudę, gdy atrakcje są na wyciągnięcie ręki.

Dodaj komentarz