Kraina Wygasłych Wulkanów to nie tylko geologia

Dolny Śląsk skrywa mnóstwo tajemnic, a jednym z najciekawszych jego regionów jest Kraina Wygasłych Wulkanów (która obecnie jest Światowym Geoparkiem UNESCO!). Sama jej nazwa brzmi na tyle intrygująco, że ciężko się jej oprzeć, wracamy więc na te tereny co jakiś czas sukcesywnie odkrywając ich sekrety. To właśnie tutaj na terenie Gór i Pogórza Kaczawskiego znajdują się ślady aktywności wulkanicznej z trzech okresów geologicznych! Jednak oprócz mineralnych pozostałości znajdziemy tu malownicze wioski i miasteczka, piękną przyrodę oraz historię, którą naprawdę można poczuć.

Nauka o ziemi

Oczywiście nie sposób na początku nie wspomnieć o istocie krainy, czyli jej wulkanicznej, geologicznej przeszłości sięgającej milionów lat wstecz. Jej poświęciliśmy osobny wpis i od niego sugerujemy zacząć. W nim też poznacie Sudecką Zagrodę Edukacyjną i zdobędziecie informacje o Paszporcie Odkrywcy Krainy Wygasłych Wulkanów. Teraz natomiast skupmy się na innych, nie mniej ważnych atrakcjach okolicy.

Poszukiwania agatów

Na tym terenie sami możemy odnaleźć mineralne skarby ziemi biorąc udział w poszukiwaniu np. agatów. My wybraliśmy się na nie już drugi raz z panem Piotrem Sarul z Nowego Kościoła. Dostajemy tu niezbędny sprzęt i ubrani w odpowiednie obuwie ruszamy na poszukiwania. Na pewno się ubrudzicie, ale spacer wzdłuż, a nawet i po leśnym strumieniu zaowocuje niejednym znaleziskiem! Agaty można potem wypolerować w pracowni i zabrać do domu jako niepowtarzalne pamiątki z wakacji. Tereny te obfitują w ludzi z pasją zrzeszonych w Kaczawskiej Sieci Współpracy, którzy oferują warsztaty z różnych dziedzin jak choćby tkanie łapaczy snów, kręcenie kremów, robienie świeczek, płukanie złota czy malowanie ceramiki.

Wieża Książęca w Siedlęcinie

Będąc w okolicy koniecznie trzeba tutaj zajrzeć. W tej liczącej siedem wieków budowli rycersko-mieszkalnej możemy podziwiać oryginalne elementy konstrukcji, dotknąć starych i działających rygli oraz zobaczyć prawdopodobnie (według słów przewodniczki) jedyne na świecie średniowieczne, ścienne malowidła zachowane in situ, czyli na miejscu, a przedstawiające legendę Lancelota. Są one jednocześnie najstarszymi, świeckimi w Polsce. I to u nas, na Dolnym Śląsku! Perełka! Wieża została zbudowana przez księcia jaworskiego Henryka I w 1315 r., a to czyni ją jedną z najstarszych w Europie. Wchodząc na wewnętrzny dziedziniec możemy poczuć ten dawny klimat murowanej konstrukcji. Do tego świetnie wykorzystany potencjał, gdyż organizują wiele wydarzeń, w tym nocne zwiedzanie. My szczególnie polecamy!

Schronisko Perła Zachodu

Rzut kamieniem (agatem lub bazaltem) dalej znajduje się Perła Zachodu, czyli fantastycznie położone na skarpie nad jeziorem Modre schronisko z 1927 roku, gdzie możemy napić się kawy, zjeść obiad oraz przenocować. Nasze oczy cieszyć będą widoki jeziora i lasu. Nad zbiornikiem przewieszona jest kładka, którą można dojść na drugą stronę i wspiąć się na ciekawe skalne formacje lub mały szczyt Wieżycy. Niżej znajduje się elektrownia wodna i zapora, na którą niestety nie da się wejść. Bardzo malownicze miejsce, idealne na rodzinną niedzielę.

Zamek Wleń

Teraz jedziemy już dalej by zdobyć zamek! Warownia to tak na prawdę dobrze utrzymane ruiny i wieża, ale ciekawie opowiedziana przez przewodnika historia, widok na miejscowość i okolicę oraz wydarzenia jakie są tam organizowane sprawiają, że jest to jedno z ciekawszych miejsc do zwiedzania. My udaliśmy się na nocne zwiedzanie ze spacerem po uliczkach oraz lesie, podczas którego poznaliśmy historię warowni i samego Wlenia. W odpowiedni, nocny klimat wpisuje się zwiedzanie ruin w blasku pochodni i pieczenie kiełbasek na dziedzińcu. Trzeba zaznaczyć, że Wleń to najstarszy murowany zamek na Śląsku. Po jego komnatach w XIII w. przechadzał się sam Henryk I Brodaty z żoną Jadwigą, późniejszą świętą i patronką Śląska. Po Piastach władały nim rodziny von Zedlitz i Schaffgotsch. W 1646 r. oblegany był przez wojska szwedzkie i cesarskie, które w końcu go wysadziły i podpaliły. Od tego czasu niewiele się tu zmieniło.

U jego podnóża we wsi Łupki stoi Pałac Lenno zbudowany przez rodzinę von Kaulhaus, gdy sam zamek nie nadawał się już do odbudowy. W tym barokowym budynku odkryto siedemnastowieczne freski, a w weekendy można tutaj odpocząć i rozkoszować się pysznym ciastkiem z kawą. Ten kolejny uratowany i wciąż restaurowany pałac warto wesprzeć swoimi odwiedzinami. Na jego terenie znajduje się również imponujący ogrodowy pawilon oraz wolnostojący folwark.

Zamek Grodziec

Już z daleka widać górujący nad okolicą szczyt z charakterystyczną czerwoną dachówką budynków. To właśnie, stojący na szczycie wulkanu zamek Grodziec. Pierwsze wzmianki o grodzie pochodzą z 1155 r. Jak przystało na tak długą historię budowla ma za sobą burzliwą przeszłość przez napady, pożary, remonty i zmianę właścicieli. Ostatnim przedwojennym panem obiektu był nazistowski polityk i zaufany Hitlera Herbert von Dirksen. Obecnie warownia jest w ciągłym remoncie i cieszy nas to, że podejmowane są próby coraz lepszego wykorzystania jej potencjału.

Po przejściu przez bramę wjazdową znajdziemy się na podzamczu, a do samego zamku górnego prowadzi kładka, która w przeszłości była zwodzonym mostem. Warto przejść się dookoła warowni, aby zobaczyć jej ogromne mury i pozostałości po otaczającej go fosie.

Na dziedzińcu płonie ognisko, a my po zakupie biletów udajemy się na samodzielną wędrówkę przez sale, krużganki, tarasy aż po punkt widokowy na wieży. Stąd zobaczycie królową Krainy Wygasłych Wulkanów – Ostrzycę, ale i jej większą siostrę Śnieżkę, gdyż panorama jest rozległa. Choć wyposażenie zamku nie jest imponujące to zachowały się piękne sklepienia krzyżowo – żebrowe, kominki z maszkaronami, XVI wieczne epitafia rycerskie i renesansowe portale. Warto zgubić się w zamkowych zakamarkach, znaleźć studnię, loch głodowy, ekspozycję narzędzi tortur oraz ukryte wejście na mury. Zamek działa prężnie i organizuje zwiedzanie dla rodzin, czy nocne oprowadzanie z przewodnikiem, więc warto tu zajrzeć i przyczynić się do jego odbudowy, bowiem jest on niewątpliwą perełką naszego regionu.

Zamek Rokitnica

Miejsce dla prawdziwych koneserów średniowiecznych warowni, albowiem składa się na nie jedna ściana – część dawnej kaplicy zamkowej. Są to pozostałości po jednym z najstarszych murowanych zamków na Śląsku powstałym za czasów Henryka I Brodatego. W XV w. został on przejęty przez rycerzy rabusiów, co przyczyniło się do jego upadku (po bitewnych starciach nie został już odbudowany). Warto poszukać go w lesie, na wzgórzu pierwotnie otoczonym przez fosę, co nadal można łatwo zauważyć. Wprawne oko może dojrzeć również charakterystyczny kształt wczesnośredniowiecznego grodziska, przez archeologów przypisanego plemieniu Trzebowian. Na jego terenie znajduje się tablica informacyjna, wiata oraz miejsce na ognisko.

Szlak czterech zamków

Kolejne warownie w krainie: Bolków, Świny, Niesytno i Lipa opisaliśmy osobno. Tutaj również, na Świnach, odkryjecie geopunkt z zastygłą przed 290 milionami lat lawą…

Skopiec

W Koronie Gór Polski uznany jest za najwyższy szczyt Gór Kaczawskich (choć obecne pomiary miano to przypisują Górze Okole z wysokością 724 m n.p.m, czyli o 1 metr wyższą). Jest to zarazem bardzo prosty i krótki szlak, który do celu z parkingu zaprowadzi Was w całe…15 minut! Idealnie nada się więc na rozgrzewkę przed bardziej wysiłkowymi szczytami (nawet w ten sam dzień) lub niewymagającą wycieczkę dla małych piechurów. Szlak przez las jest prosty, a przewyższenia malutkie, sam szczyt zaś zalesiony i bez żadnej panoramy. Trochę wynagrodzą nam to widoki z Przełęczy Komarnickiej na pole słoneczników oraz rudawskie i sudeckie szczyty z „królową” na czele. Niewątpliwą atrakcją po drodze jest też „rzeźba” butów idących do nieba, do której lokalna artystka Magdalena Osak wykorzystała uschniętą czereśnię. Kolorowego obuwia, jak widać w internecie, co jakiś czas przybywa i ubywa, więc jest szansa, że raz natkniecie się na sandały, a innym razem na trampki ;).

Mamy nadzieję, że zaintrygowaliśmy Was różnorodnością atrakcji, jakie czekają na wędrujących po tym subregionie. Znajdziecie tutaj ścieżki przyrodnicze i piesze szlaki, odwiedzicie zabytki z odległych wieków oraz weźmiecie udział w zajmujących warsztatach. A to tylko część atrakcji jakie odkryjecie w okolicy. Zapewniamy, że każdy znajdzie coś dla siebie, a my jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa tej niesamowitej krainie…

Dodaj komentarz