Zaskakujący Racibórz i jego okolice – księstwo złotego trunku, mumii… i ptaków

Jak już może wiecie lubimy miejsca niekoniecznie wyjątkowo popularne. Racibórz był na naszej liście od pewnego czasu. Większości kojarzy się niewątpliwie z arboretum, ale planując wycieczkę okazało się, że miasto kryje w sobie wiele ciekawostek i atrakcji do odkrycia. Zamek, mumia, murale oraz atrakcyjna okolica księstwa raciborskiego przemówiły do nas na tyle, że spędziliśmy tu cały weekend. Zapraszamy na naszą relację z tego wyjątkowego śląskiego rejonu.

Zamek i browar

Zacząć należy od informacji, że Racibórz w dalszym ciągu ma księcia! Mieszkający w Niemczech Wiktor V – potomek właścicieli zamku i browaru ma tytuł Herzog von Ratibor. Jego rodzina do 1945 r. była właścicielem okolicznych majątków Górnego Śląska. O historii rodu i miasta możecie więcej dowiedzieć właśnie w samym zamku na nowo otwartych wystawach.

Gród wzmiankowany jest przez Galla Anonima w roku 1108. Piastowski zamek przez wieki ulegał przebudowom, a najcenniejszą jego częścią jest XIII-wieczna kaplica p.w. św. Tomasza Becketa, zwana perłą śląskiego gotyku. Ufundował ją wrocławski biskup Tomasz II po zawarciu ugody z księciem Henrykiem IV Probusem. Prawdopodobnie pierwotnie znajdowały się tutaj relikwie wspomnianego świętego – męczennika i arcybiskupa Canterbury. Przebudowy, pożary i wojenne zawieruchy nie oszczędziły kaplicy jak i samego zamku. Na szczęście po niedawnej rewitalizacji możemy cieszyć się blaskiem zarówno świątyni jak i zamkowych pomieszczeń, do których udajemy się w towarzystwie przewodnika. To on opowie nam więcej o historii budowli, zaprowadzi do podziemi oraz sal reprezentacyjnych, muzealnych, kuchni, zbrojowni i laboratorium alchemika. Odkryje przed nami tajemnice przeszłości, pozwoli założyć koronę lub hełm oraz zaprosi do udziału w multimedialnym przedstawieniu najważniejszych wydarzeń z dziejów osady.

Jedno ze skrzydeł zamku zajmuje browar. Pierwsze wzmianki o warzeniu złotego trunku na terenie kasztelu pochodzą z 1567 r. Co ciekawe tradycja nadal jest kultywowana, więc w pubie “Maszynownia” posmakujecie piwa tak, jak przed wiekami robiono to w Karczmie Zamkowej – przez stulecia podawano tu odmiany pszeniczne i jęczmienne. Gdy w 1858 r. pożar strawił zabudowania browaru, szybko odbudowano go niedaleko północnego skrzydła zamku i wyposażono w nowoczesną maszynę parową. Działał do II wojny światowej, ale już po 1945 r. wznowił produkcję. W kolejnych latach zmiany ustrojowe powodowały przerwy w dostawach trunku, ale od 2010 roku już nieprzerwanie, pod nawiązująca do tradycji nazwą “Browar Zamkowy” wypuszcza w Polskę ten pożądany przez wielu napój. Fajna jest to historia i cieszy, że miasto potrafi wykorzystać ją do swojej promocji i uczynić kolejną atrakcją na lokalnej mapie.

Miasto

Aby dokładnie poznać jego historię udajemy się do dwóch placówek muzealnych. W dawnym kościele Dominikanek już w 1927 r. udostępniono do zwiedzania ekspozycje związane z dziejami miasta. Zobaczymy tutaj zabytkowe kościelne polichromie, dawną sztukę śląską, przedmioty z cyny i militaria. Ale najciekawszym zabytkiem i najbardziej oryginalnym, który sprawia, że swoje kroki kierujemy na tą wystawę jest ekspozycja ” W domu Ozyrysa”. Mumia Egipcjanki Dżed-Amonet-ius-anch i jej sarkofagi pochodzą z Teb i datowane są na 945 – 715 r. p.n.Ch. Prawie 3000 lat spoczywała ona w grobowcu. W 1860 r., w dobie zafascynowania świata odkryciami archeologicznymi Egiptu zakupił ją dla narzeczonej , w zaskakującym trzeba przyznać prezencie, Anzelm von Rothschild przywożąc do majątku pod Raciborzem. Ukochana prezentem zachwycona jednak nie była, więc baron przekazał mumię miejscowemu gimnazjum, a stąd trafiła ona do muzeum. Przez kolejne lata licznym badaniom poddawano zarówno samą mumię jak i sarkofagi, dostarczając światu coraz więcej informacji o mieszkance starożytnego Egiptu. Wiemy, że pochodziła z zamożnej rodziny, wyszła za mąż i urodziła co najmniej dwoje dzieci, prawdopodobnie umierając w połogu w wieku 20 lat. Jej mumifikacja trwała 70 dni, a pochówek wskazywał na jej wpływowe pochodzenie. Fascynująca historia, prawda?

W drugim budynku, po przeciwnej stronie ulicy, znajdziemy wystawy o pradziejach ziemi raciborskiej, śląskich zwyczajach, tradycji piwowarstwa oraz dawnych technikach dentystycznych(!).

Jako siedziba książąt opolsko-raciborskich miasto cieszyło się licznymi przywilejami i dynamicznie rozwijało. Kupiecki rynek z sukiennicami i imponującym ratuszem mógłby być tego przykładem. Niestety w 1945 r. spłonęło całe założenie (ocalał 1 budynek) i wszystko co teraz zobaczycie to odbudowane, w jednym bądź drugim stylu, kamienice. Na uwagę zasługują dwa gotyckie kościoły z XIII w: św. Jakuba oraz fara Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Środek rynku zdobi zaś Kolumna Maryjna z 1725 r.

Zdecydowanie warto pokluczyć uliczkami. Odkryć ulicę Długą, która szczególnie podświetlona zyskuje klimatyczną oprawę. Usiąść w kawiarni przy lodach bądź wychylić złocisty trunek. Poszukać można też murali. Raciborski herb znajdziecie na budynku urzędu, który jak warto zauważyć początkowo był… fabryką czekolady! Zakład Franciszka Sobtzicka na początku XX w. zatrudniał ponad 1200 osób. Słodkie dziedzictwo nadal obecne jest w mieście, gdyż jest ono siedzibą producenta łakoci firmy “Mieszko”.

Na ścianie budynku przy ulicy Szewskiej podziwiać możemy malowidło “Synagoga”, jako symbol pamięci o świątyni, która się tutaj znajdowała, a przy Zborowej 4 odsłonięto niedawno mural o tytule “Miejski podwieczorek”. Ścienny obraz nawiązuje do śląskich tradycji – spotkania w celu uczczenia nowego rocznika wina, które swego czasu produkowane tutaj było. Oba są autorstwa Ryszarda Paurowskiego i niewątpliwie robią wrażenie.

Arboretum Bramy Morawskiej

Choć dość młode, bo założone w 2000 roku, to obfituje w wiele atrakcji, których ciągle przybywa. Powstało na terenie Lasu Obora, który pamięta czasy Cystersów. To naturalne środowisko wzbogacono o ogród botaniczny korzystając z tego, że znajduje się w najcieplejszym obszarze Polski. Głównym założeniem była ochrona siedlisk i gatunków ginących w oryginalnym miejscu ich występowania. Ogrodowi bowiem przyświeca głównie rola naukowa, ale też kulturalna i turystyczna. Przechadzając się przez las napotkamy stanowiska edukacyjne dla najmłodszych, liczne wiaty oraz miejsca do odpoczynku. Nad dwoma stawami możemy usiąść na ławeczkach słuchając rechotu żab. Co ciekawe, wejście na teren placówki jest całkowicie darmowe!

Największą popularnością cieszy się Zaczarowany Ogród, który zaaranżowany jest na kształt kwiatu o pięciu płatkach, co podziwiać możemy z udostępnionej platformy widokowej. Tutaj znajdziemy kolekcje róż, irysów czy magnolii. Zaraz przy nim znajduje się mini-zoo, plac zabaw i ścieżka zmysłów. Wszystko naturalne i ładnie wkomponowane w otoczenie bez zbędnego, kolorowego plastiku. Najnowszą atrakcją są wielkie modele: pająka, komara czy grzybów występujących na tym terenie oraz średniowieczny, drewniany plac zabaw zaraz przy parkingu.

Rezerwat Łężczok

W dolinie Odry już w 1957 r. powstał wodny rezerwat w celu ochrony lasu łęgowego i pocysterskich stawów. Założone przez rudzkich zakonników w XIV wieku, rozwinęły się w wielkie założenie sprzyjające głównie ptactwu wodno-błotnemu. Jest to doskonały teren do obserwacji przyrody. Znajdziemy tu ścieżkę wytyczoną groblą między zbiornikami i zakończoną wejściem na drewnianą platformę. Całą drogę towarzyszyć nam będzie świergot, trele i ćwierkanie ptaków, z których prawie 120 gatunków ma tu swoje stanowiska lęgowe. Koniecznie zabierzcie lornetki! Poza roślinnością wodną i bagienną, możemy przejść się liściastym lasem odnajdując w runie rzadkie rośliny jak śnieżynkę przebiśnieg czy czosnek niedźwiedzi.

Z parkingu w Babicach kierując się groblą między stawami Salm Duży i Babiczok Północny przejdziemy najbardziej atrakcyjną ścieżką parku, dochodząc do platformy zainstalowanej na zbiorniku. Jeśli macie więcej czasu warto również wrócić i zboczyć na Babiczok Południowy, aby wejść po drodze na platformę widokową i dojść do starego Dębu Sobieskiego będącego, pomnikiem przyrody oraz ruin dworku myśliwskiego.

Zabytkowa Stacja Kolei Wąskotorowej w Rudach

Jeśli jeszcze macie czas koniecznie tu wstąpcie. Urok dawnej kolei i przejazd wąskotorówką to niewątpliwie ciekawa atrakcja na mapie regionu. Więcej o niej w naszym wpisie o kolejach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *